Dodaj do ulubionych
Historia Depeche Mode
historia · dyskografia · skład · teksty · inne
This is religion - there's no doubt and I'm one of the devoult...

   Początki zespołu sięgają jeszcze 1976 roku. Wtedy to przyszli założyciele Depeche Mode muzykowali w koleżeńskim gronie, co roku zakładając nowe lub dołączając się do innych zespołów. W 1977 roku Vince Clarke i Andrew Fletcher, dwaj szkolni przyjaciele z liceum w Basildonie w chrabstwie Essex w Wielkiej Brytanii, stworzyli No Romance In China, któro rozpadło się po dwóch latach istnienia. Po tym Clarke wraz z Perry'm Bamonte (obecnie w The Cure) założył zespół The Plan, którego istnienie trwało jeszcze krócej. W 1979 Matin Gore (i w pewnym czasie Clarke) grali w zespole Rob'a Marlow'a o nazwie French Look. Mart był wówczas także z Vince'm i Andy'm w grupie Composition Of Sound, którą założyli po rozpadzie The Plan. French Look rozpadło się dość czybko (miejsce miał nawet wspólny koncert CoS i FL, w którym Martin po prostu po przebraniu się po występie CoS zagrał w FL), przetrwało za to Composition Of Sound. Początkowo Andy grał na basie a pozostali dwaj członkowie zespołu na gitarach. Wkrótce jednak ich fascynacja z nurtu punk przechodzi na brzmienia bardziej elektroniczne, wśród których pojawia się między innymi Kraftwerk. W instrumentarium zespołu pojawiają się syntezatory (pierwszy przynosi Martin) a taki obrót spraw częściowo wymuszony jest także przez brak perkusisty, którego zastępuję automat. Śpiewem i komponowaniem zajął się Vince, ale jego warunki wokalne pozostawiały wiele do życzenia. Tu wybawieniem okazał się ex-punk, David Gahan o niepowtażalnym, przejmującym głosie, który to na na jednej z prób The French Look zajmował się miksowaniem dźwięków. Kiedy podczas próby zespół zagrał "Heroes" Bowiego Dave zaczął śpiewać, co wzbudziło zainteresowanbie Clarke'a, który zaproponował mu współpracę. Pierwszy wspólny koncert dali w maju 1980 roku. W czerwcu zmieniono nazwę zespołu na Depeche Mode, co było pomysłem Dave'a (tak nazywało się jedno z francuskich pism o modzie i oznaczało "Szybka moda"), alternatywami były Lemon Peels, Airport Cafe oraz The Glow Worms. Nazwa podobno ostatecznie została zaakaceptowana po kilkukrotnych odejściach i powrotach Gahan'a do zespołu.

   Grupa dawała liczne koncerty przed miejscową publicznością w Basildon położonym na wschód od Londynu oraz w pobliskich miejscowościach. Dźwiganiem sprzętu zespołu zajmował się wówczas Darryl Bamonte (brat Perry'ego), który dziś jest stałym członkiem ekipy koncertowej. Depeche Mode wkrótce zostało zauważone. W 1980 roku ich utwór "Photographic" ukazał się na składance "Some Bizzare Album" (na której zadebiutowali także między innymi Soft Cell i The The). W listopadzie zespołem zainteresował się Daniel Miller, szef małej, niezależnej wytwórni płytowej Mute. Od tego momentu ścieżki Mute i Depeche Mode połączyły się a zespół zawarł z Miller'em niepisany, ustny kontrakt, który na papierze znalazł się wiele lat później (w roku 1986, kiedy to zespół podpisał umowę, obawiając się śmierci Millera i straty zysków). Pierwszy singiel zespołu wyszedł w lutym 1981 roku i był nim utwór "Dreaming of me". Debiutancki album "Speak and spell" ujrzał światło dzienne w październiku tego samego roku i zawierał czysty, syntezatorowy pop. Ukazały się z niego dwa single, między innymi "Just can't get enough", którego wizerunek do dziś chodzi za zespołem w rodzimym kraju (a sam utwór był nawet grany na solowej trasie Dave'a w 2003 roku). Autorem wszystkich utworów oprócz dwóch był Clarke, te dwa pozostałe skomponował Gore. Mimo sporego sukcesu albumu tuż po jego premierze zespół opuścił Clarke (założył potem duet Yazoo wraz z Alison Moyet a później zespół Erasure wraz z Andym Bellem). Depeche Mode stało się triem, ale w skład koncertowy zespołu wszedł Alan Wilder wyłoniony z osób, które odpowiedziały na ogłoszenie zamieszczone w prasie (duże znaczenie przy jego wyborze miał Miller, który preferował Wildera z dwójki 'finalistów'). W 1982 roku ukazał się drugi album zespołu - "A broken frame", który zespół nagrał ciągle w trójkę i który dziś zgodnie uważa za swoją najsłabszą pozycję. Album klimatem zupełnie różni się od debiutu a to za sprawą kompozycji Martina, które go wypełniły. W 1983 roku Alan stał się pełnoprawnym członkiem zespołu i tak ustalił się najbardziej znany i płodny skład DM, któro w tym samym roku wydało kolejny album - "Construction time again", z którego pochodzi utwór "Everything counts", wieloletni, koncertowy hymn zespołu, któremu zawsze towarzyszy żywiołowa reakcja publiczności. W tym czasie zespół koncertował już po całym świecie. Brzmienie albumu poszło w bardziej eksperymentalne i industrialne rejony. Wśród elektroniki po raz pierwszy pojawiła się gitara akustyczna. Dotychczas zespół szufladkowany był w nurcie new romantic, w rzeczywistości już od samego początku wychodząc dalego poza jego granice i będąc czymś zupełnie nowym. Kolejny rok to kolejny album, "Some great reward", dzieło spójne i przemyślane, wiejące mrokiem i chłodem. Z niego pochodzi wielki przebój zespołu - "People are people" (czwarte miejsce na brytyjskiej liście i liczne pierwsze na świecie). Uwagę zwracają także coraz bardziej przemyślane i poważne teksty (grożące bogu "Blasphemous rumours"), mające niejedno dno, i intrygujący image zespołu, odzianego w czerń i używającego makijażu (szczególnie przy kolejnym albumie Martin posuwa się dość daleko, między innymi przywdziewając ubrania powszechnie uznane za żeńskie). Pierwszy okres działalności zespołu zamyka składanka singli "The singles 81-85" z 1985 roku. W tym samym roku w lipcu zespół dał swój pierwszy koncert w Polsce (na Torwarze w Warszawie). A koncert z Hamburga z grudnia'84 uwieczniono na taśmie VHS na filmie zatytułowanym "The world we live in and live in Hamburg".

   W roku 1986 ukazuje się mroczny i zniewalający album "Black celebration", utwierdzający jeszcze bardziej pozycję zespołu. Teksty Gore'a jak zwykle emanują dwuznacznością ze szczególnym uwzględnieniem wątków erotycznych. Cały album nagrano podczas jednej sesji w Berlinie. Właśnie przy okazji "Black celebration" Depeche Mode po raz pierwszy nawiązuje współpracę z holenderskim fotografem Antonem Corbijnem, który w kolejnych latach stworzył najlepsze teledyski i wykonał najciekawsze zdjęcia zespołu. W następnym roku ukazuje się siódme studyjne dzieło zespołu, zatytułowane "Music for the masses", kontynuujące klimatem poprzedni album. Z "Music for the masses" pochodzi "Never let me down again", któro z powodzeniem zastępuje na koncertach w roli hymnu zespołu wysłużone już "Everything counts" a nieodłącznym elementem wykonania utworu jest falujący las rąk, element charakterystyczny dla każdego koncertu zespołu od tamtej pory. Zespół rusza w ogromną trasę koncertową, liczącą łącznie 101 koncertów. Ostatni występ, koncert w Pasadenie zostaje zarejestrowany na taśmie audio i wideo: w 1989 roku ukazuje się koncertowy album "101" jak i film pod tym samym tytułem. Niesamowity występ przed siedemdziesięciotysięczną publicznością otwiera gotyckie "Pimpf", najbardziej podniosły i miażdżący utwór instrumentalny w historii zespołu. W tym samym roku Martin Gore wydaje solowy minialbum "Counterfeit EP", na którym wykonuje utwory innych wykonawców (Tuxedomoon, Joe Crow, Comsat Angels, Sparks, Durutti Column). Rok 1989 to także kontrowersyjny singiel "Personal Jesus", zapowiadający nowy album. W USA "Personal Jesus" został najlepiej sprzedawanym singlem roku...

   Kolejnym punktem zwrotnym w historii zespołu staje się rok 1990 kiedy to ukazuje się płyta "Violator", odnosząc wielki, światowy sukces (a utwór "Enjoy the silence" do dziś jest chyba najbardziej znaną kompozycją zespołu). Depeche Mode ruszają w półroczne tournee, destruktywnie wpływające na cały zespół. Po raz pierwszy na trasie tak "zaatakowano" USA a podpisywanie albumu w jednym ze sklepów w Hollywood o mało nie zakończyło się katastrofą w skutek oblężenia przed kilkutysięczny tłum, co tamtejsze władze pożądkowe wspominają do dziś. Okres "Violator'a" był zdecydowanie najpłodniejszym w historii zespołu. Poza albumem na stronach b singli znalazło się jeszcze aż pięć zupełnie nowych kompozycji, nakręcono aż sześć teledysków (wszystkie autorstwa Antona Corbijna) i wydano je na kasecie VHS "Strange too". W 1991 roku nagrano jeszcze utwór "Death's door " do filmu "Until the end of the world" z Martinem na wokalu. Wkrótce Gahan rozwodzi się, poślubia swoją przyjaciółkę z USA i coraz bardziej pogrąża się w uzależnieniu od narkotyków. Wszystko rusza ponownie w 1993 roku wraz z wydaniem albumu "Songs of faith and devotion", idącego jeśli chodzi o brzmienie w zupełnie innym kierunku niż poprzednie dokonania zespołu. To pseudorockowe arcydzieło po latach Martin określił jako 'wypadek przy pracy'. Dużo tu brudnych dźwięków i zajadłego śpiewu Dave'a, co może być pewnym antidotum na sterylność "Violator'a". Zespół ruszył w potężną trasę, obejmującą aż 136 (!!) koncertów, która pogłębiła jeszcze bardziej problemy narastające po Violation Tour. W połowie trasy z udziału w niej z powodu problemów nerwowych musiał zrezygnować Andy, Alan coraz bardziej oddalał się od reszty zespołu a niemal codzienne imprezy alkoholowe negatywnie wpłynęły na stan zdrowotny Martina. Dave pogrążony w uzależnieniu od narkotyków i alkoholu coraz bardziej tracił kontrolę nad swoim życiem, zamieniającym się w piekło. Wszystko chyliło się ku końcowi Depeche Mode. Zapisem trasy jest koncertowy album "Songs of faith and devotion live", który ukazuje się pod koniec 1993 roku a także film "Devotional". W czerwcu 1995 roku z zespołu odszedł Alan Wilder, poświęcając się solowemu projektowi Recoil, który stworzył już dużo wcześniej. Dave rozwodzi się po raz drugi. Cudem unika śmierci po przedawkowaniu narkotyków (dwie minuty w stanie śmierci klinicznej) by w końcu próbować popełnić samobójstwo. Na szczęście cudem zostaje uratowany. Nic jednak nie wskazywało już na to, aby Depeche Mode mieli jeszcze kiedykolwiek coś nagrać, w co wierzyli chyba tylko wierni i oddani fani. Kolejne dwa lata to próby przywrócenia Dave'a światu... Udane!!

   W 1997 roku ukazuje się kolejne mroczne dzieło zespołu, album "Ultra" (gościnnie gra tu nawet sam Daniel Miller, udzielając się w instrumentalnym "Uselink"), bardzo dobrze przyjęte na całym świecie i obfite w przeboje, z których największym było "It's no good". Zespół nie koncertuje, jedynymi występami były trzy minikoncerty zatytułowane Ultra Parties, podczas których zagrano jedynie sześć utworów. W roku 1998 ukazuje się singiel "Only when I lose myself", promujący drugą składankę singli "The singles 86-98". Dopiero przy tym albumie zespół ruszył w trasę koncertową, która nie promowała "Ultry" ze względu niedyspozycji członków zespołu, szczególnie Gahan'a, którego głos nie powrócił jeszcze do najlepszych czasów. W tym samym roku ukazał się światowy tribute album - "For The Masses", na którym kompozycje DM wykonują między innymi The Cure, The Smashing Pumpkins, Apollo 440 czy Rammstein (promujące całość "Stripped"). W 1999 roku Depeche Mode otrzymują nawet propozycję nagrania tytułowego utworu do kolejnej części filmu o agencie 007 - "The world is not enough", której nie przyjmują. W sierpniu ukazał się polski tribute - "Master of celebration", na którym udzielają się między innymi Agressiva 69, Maleńczuk, Sojka czy Moonlight...

   Na czternasty album zespołu trzeba było czekać aż do 2001 roku. "Exciter" klimatem różni się od poprzednich dokonań zespołu, niemal nie ma tu mroku i depresji a muzyka niesie zadowolenie i radość ducha. Trasa koncertowa promująca ten album 2 września zatrzymuje się w Polsce (na Służewcu w Warszawie) i upamiętnia ją wideo "One night in Paris". Po jej zakończeniu w 2002 roku Dave i Martin zaczynają pracę nad solowymi albumami. Drugi solowy krążek Martina, "Counterfeit 2" ukazuje się w kwietniu 2003 roku i podobnie jak na poprzednim albumie Gore wykonuje na nim utwory innych wykonawców (m.in. John Lennon, Nick Cave, Kurt Weil, David Bowie). W czerwcu ukazuje się pierwszy solowy album Dave'a (powstały w duecie z Knox'em Chandler'em), "Paper monsters", zawierający autorskie utwory. Siódmego listopada 2003 roku Dave daje koncert w Katowicach. W tym samym roku Andrew Fletcher zakłada własną wytwónię płytową Toast Hawaii, której głownym ogniwem do dziś jest żeński duet Client. W Polsce ukazuje się "Antologia tekstów i przekładów", obejmująca jedynie teksty napisane przez Gore'a, ale będąca w momencie wyjścia jedynym tak aktualnym i obszernym wydawnictwem na świecie. O roździał obejmujący historię zespołu do wydania albumów solowych powiększone zostaje także nowe wydanie "Biografii Depeche Mode" pióra Malinsa. Na przełomie 2003/2004 Fletch trudni się w nowym fachu jako DJ, wspomagając na występach na żywo zespół Client a także występując z własnymi setami. Właśnie taki występ daje piętnastego lutego 2004 roku w Polsce (w warszawskiej Stodole). W drugiej połowie roku ukazała się reedycja koncertowego zapisu "Devotional" w formacie DVD oraz składanka remiksów zespołu "Remixes 81-04", przyjęta przez fanów z mieszanymi uczuciami i promowana singlem "Enjoy the silence 04". W grudniu pojawiła się informacja, na którą wszyscy czekali - Depeche Mode w styczniu 2005 roku wchodzi do studia (mniej więcej w tym samym czasie do księgarni trafił polksi przekład biografii pióra Jotanana Miller'a - "Obnażeni: prawdziwa historia Depeche Mode")!!

   Zapowiedź nowego albumu pociągnęła za sobą oczywiście wielkie oczekiwania, wielkie nadzieje. W lipcu miał miejsce głośny wyciek utworu "Precious", po którym wybuchła spora afera, w której oskarżonym był... Polak, bądący w rzeczywistości niewinnym. Płyta, zatytułowana "Playing the angel" ukazała się 17 października, w przeważającej części spełniając oczekiwania i przede wszystkich udowadniając, że zespół po ćwierć wieku istnienia jest w znakomitej formie. Już dwa tygodnie później grupa była w trasie Touring The Angel, obejmującej około 130 koncertów, w tym występy na festiwalach. W planach trasy aż dwa razy pojawiła się Polska! Pierwszy raz 14 marca - Katowice i drugi raz 9 czerwca - Warszawa (trzeci koncert DM w naszej stolicy). Na rok 2006 zapowiedziano zremasterowane reedycje wszystkich płyt od "Speak and spell" po "Exciter" włącznie, które miały wyjść w nowym standardzie dźwiękowym (DTS 5.1 oraz Dolby Digital 5.1 Surround) w dwupłytowych wersjach SACD + DVD wzbogaconych o bonusy (strony B singli oraz krótkie filmy obrazujące historię DM) a także jako zwykłe CD. Pierwsze trzy reedycje ujżą światło dzienne już pod koniec marca 2006, reszta w kojenych miesiącach. Na grudzień natomiast zapowiedziano wydawnictwo z największymi hitami zespołu, coś w stylu 'best of'. Zapowiedź ta oczywiście spotkała się z uzasadnionym kręceniem nosem fanów. Wrzesień miał przynieść koncertowe DVD. Koniec trasy przypada na pierwsze dni sierpnia. A co potem? Tego chyba nikt nie wie...

   Niestety "Playing the Angel" prawdopodobnie będzie przedostatnim, jeżeli nie ostatnim studyjnym dziełem Depeche Mode, któro dziś to już żywa legenda, wokół której stworzyła się jedyna w swoim rodzaju subkultura fanów, wiernych i oddanych jak żadni inni, podążających za swoimi ulubieńcami na trasach koncertowych i upodobniających się do zespołu z Basildonu. Corocznie na całym świecie odbywają się tysiące zlotów wielbicieli zespołu, zorganizowanych w fan kluby. Sam zespół i subkultura fanów stały się tematem wielu prac naukowych. Trudno przecenić ponad ćwierćwieczny wkład Depeche Mode w historię muzyki (świadczą o tym między innymi liczne tribute albumy z całego świata i otwarte przyznawanie się innych znaczących zespołów do czerpania wzorów i inspiracji z DM) i magię oddziaływania tej jedynej w swoim rodzaju muzyki na słuchacza, która dla depesza jest religią, prawdziwą "muzyczną Biblią", jak określił ją Piotr Stelmach z radiowej Trójki. That's all there is, nothing more than you can feel now, that's all there is, nothing more than you can touch now, that's all there is...

[05.03.2006]

© 2003-2007 by Ecnelis