Dodaj do ulubionych
Moja muzyka
  ModPlug Tracker to póki co moje główne narzędzie w tworzeniu muzyki. Przy jego pomocy stworzyłem ponad 200 utworów, z czego ledwo połowa da się jakoś słuchać. Ale słuchając ich chronologicznie widać naprawdę duży postęp. Większość z tak stworzonych utworów zamknąłem w poniższych albumach (okładki niestety w większości są w wersjach roboczych - wszystkie oryginały zaginęły a te poniżej i to w takich rozmiarach są jedynym po nich śladem), z których prawie wszystkie ostnieją tylko wirtualnie, więc nie należy tego brać na poważnie...


Pneumonia
(24.07.2001.)

tracklista:
01. The hummer punch
02. Strangelove
03. Happy be in sad
04. Comatose tramp
05. Beat meat
06. Star sailor
07. Night fury of ZOO's monsters
08. Sunburnt
09. Smile microbe
10. Carnage dreams
11. Pneumonia
czas trwania: 72:06
  Moje piersze dzieło, masa zgiełku i kakofonii i w połączeniu z fatalnym brzmieniem. Jako tako da się słuchać chyba tylko "Comatose tramp". Na finał albumu "Pneumonia" - suita trwająca 31 minut. Co ja sobie myślałem tworząc tego potwora? A z ciekawostek: utwór "Carnage dreams" skomponowałem jeszcze w 1995 roku na malusim keyboardzie marki Satellite, utwór "Strangelove" to oczysiście przeróbka pięknej pieśni Depeche Mode, w kompozycji numer 7 wykożystano sample z utworu niejakiej, ekhm Britney...

» Wydania: Album nie był nigdzie dostępny i pewnie nie będzie...

Four Nodlisab lands
(20.10.2001.)

tracklista:
01. Enter of the Lands
02. Land One
03. Animals and plants
04. The white river
05. Land II part I: Wet&Black
06. Land II part II: The Basildon
07. Land II final part II: Immortal imagination
08. Higher
09. Rain called blood
10. The night
11. Land III - Colours of heaven
12. Land IV - Ultramundane
13. Walking out of lands
czas trwania: 89:16
  Drugi album i wyraźny skok jakościowy zarówno jeśli chodzi o kompozycje jak i brzmienie. Utwory "The Basildon", "Immortal Imagination" i "Ultramundane" do dziś uznaję za jedne z moich najlepszych, niestety nie można tego powiedzieć o ich brzmieniu, ale może kiedyś nad tym popracuję. Całość została stworzona w podekscytowaniu faktem, iż 2 września w Polsce zagra koncert Depeche Mode.

» Wydania: Album nigdzie nie ujżał światła dziennego. Jedynie utwory "The Basildon", "Immortal imagination" i "Ultramundane" były dostępne przez chwilę on-line w formacie xm.

Sounds from my secret garden
(18.12.2001.)

tracklista:
01. Christmas lake
02. Air tahat I breathe
03. Location: home zero
04. Cold as ice
05. Garden of eden
06. Hatred
07. De nihilo
08. Flowers in bloom
09. For my ears only
10. New-Year's lullaby
czas trwania: 50:41
  Dość ciekawa budowa: album zaczyba się od świąt Bożego Narodzenia a kończy na Nowym Roku. Album pełen poszukiwania, utwory nijak do siebie nie pasują i żaden znich się nie wybija ponad pozostałe. Może wyróżniłbym "Cold as ice". Ale brzmieniowo jest lepiej niż poprzednio. Większości da się słuchać bez żadnego zgrzytu, co jest także efektem rozsądnego czasu trwania albumu.

» Wydania: Album nie był w żaden sposób pokazywany szerszej publiczności. On-line przez jakiś czas dostępne było "Cold as ice" w formacie xm.

Studio el
(31.12.2001.)

tracklista:
01. Mechaniczny pająk
02. Galaktyka
03. Imperium dźwięku
04. Mrok
05. Pastel
06. Pole elektronowe
07. Stara baśń
08. X-Files suit
czas trwania: 82:10
  Pierwszy raz prawie całkowicie po polsku. Z założenia albym z czystą muzyką elektroniczną, jaką znałem z trójkowej audycji pod tytułem właśnie "Studio el". Całkiem nieźle to wypadło a utwory "Imperium dźwięku" i "Stara baśń" mogą się nawet podobać. Ostatnia kompozycja jest kwadransową wariacją na teamt tematu Marka Snow'a skomponowanego do serialu "Z archiwum X".

» Wydania: Ten album także żyje jedynie na moim dysku twardym, choć ile pamiętam udostępniałem dawno temu calusi na Mizantropii w formacie it oraz xm. On-line przez jakiś czas dostępne były dwa utwory: "Imperium dźwięku" i "Stara baśń" w formacie wyjściowym.

The winter manifesto
(17.03.2002.)

tracklista:
01. Wracam do domu
02. Personal Jesus
03. Church backup
04. Love theme
05. Crystal clear
06. Sunrice
07. Bottom line's echoes
08. Purity of trust
09. I found you
10. High-tech plasma
11. Contentment
12. Pain contentment
13. Cheerio !!!
14. The winter manifesto
15. Strange kind of joy (the cure for world full of nothing)
czas trwania: 109:07
  Nigdy więcej nie stworzę tak długiego albumu! Jak ja mogłem wówczas to stworzyć nie wiem. Są tu kompzycje, których po prostu nie da się słuchać, ale są też całkiem udane: "Love theme" czy niepozorne "Bottom line's echoes". Ponownie cover utworu Depeche Mode - "Personal Jesus". A w pierwszym utworze znacznie udzieliłem się wokalnie, niestety brzmienie deczko kuleje. Po raz pierwszy także na albumie znalazł się utwór tytułowy.

» Wydania: Album kisi się na moim dysku twardym. Jedynie "Wracam do domu" było przez pewien czas udostępnione on-line w formacie mp3 a także odgrane sporej liczbie osób, spotykając się z dość pozytywnym odbiorem. W ramach depeszowych niespodzianek dostępny był także on-line utwór "Personal Jesus".

Phobias
(19.05.2002.)

tracklista:
01. Violation
02. Paralised...
03. Cacophonic cry
04. Fight fight fight fight
05. Fight with chaos
06. Fight fear
07. Fight disease
08. Fight emptiness
09. Alienation
10. Garbage in my mind (to defeat depression)
11. Garbage in my body
12. Bloody victory
13. 13th look in future
czas trwania: 72:02
  Na tym albumie miało straszyć... i straszy! "Violation" w ciemności może zdrowo zaniepokoić, cała reszta rónież. Pierwszy album, z którego jestem zadowolony, choć w wielu miejscach pożądnie zgrzyta. Hiciory poza wspomnianym to jeszcze: "Fight fight fight fight" oraz "Garbage in my mind".

» Wydania: Dawno temu calusi album był dostępny na mojej stronie w formacie it i xm. I nic poza tym, choć o ile pamiętam w szerszy obieg puszczone było samo "Violation"...

The singles volume 1
(19.05.2002.)
tracklista:
01. The hummer punch
02. Comatose tramp
03. Sunburnt
04. Wet&Black
05. The Basildon
06. Higher
07. Ultramundabe
08. Immortal imagination
09. Air that I breathe
10. Flowers bloom
11. For my ears only
12. Cold as ice
13. Stara baśń
14. Imperium dźwięku
15. Wracam do domu
16. Strange kind of joy
17. Purity of trust
18. Love theme
19. Violation
20. Fight fight fight fight
21. Fight with chaos
22. Garbage in my mind
23. Alienation
24. The 13th
25. Sheer serenade
26. Xander root
czas trwania: 188:09
  Składanka wyimaginowanych singli (myślcie sobie co chcecie), czyli wybranych utworów z poprzednich albumów. Oraz dwa nowe utwory ("Sheer serenade" - całkiem udane i "Xander root") oraz "The 13th" wyrwane z "13th look in future" z poprzedniego albumu.

» Wydania: Isnieje tylko na moim dysku twardym...

There's no when, there's no where
(01.07.2002.)

tracklista:
01. Phase I: Quagmire (intro)
02. Sound in the calm
03. With half-closed eyes
04. All the islands in the ocean
05. Phase II: Searching
06. My holiness
07. The sweetest injection
08. Delievering the proof
09. Simple & trivilar
10. Phase III: Inlay
11. Love's luxuries
12. Tranquility
13. And end to the tears
14. Yearning (outro)
czas trwania: 68:52
  To pierwszy album po składance (wyimaginowanych) singli. Miałem spore ambicje co do tego albumu i zostały one całkiem nieźle zaspokojone. Album podzielony jest na trzy fazy, zawiera dziesięć pełnowymiarowych utworów i cztery interludia. Łączny czas trwania wynosi prawie 69 minut. Najlepsze kompozycje to trzy początkowe (nie liczę interludiów) i ... trzy końcowe. Środek nie za bardzo mi wyszedł. Po raz pierwszy udało mi się stworzyć całkiem intrygującą historię; tylko nie wiem, czy ktoś ją poprawnie odczyta, bo tytuł albumu można interpretować naprawdę na wiele sposobów. Podobnie jest chyba z utworami.

» Wydania: Album w całości (w formacie it oczywiście) był do ściągnięcia z mojej strony. Utwór "Tranquility" w skróconej wersji na stałe znajduje się w Strefie Mp3 Wirtualnej Polski.

We are this from what dreams are made
(06.09.2002)

tracklista:
01. Holometamorphosis
02. Liberation
03. Metapsychosis
04. Fading colours
05. Goddes of thaw
06. Page from dream book
07. Fear of dreaming
08. Tears of beautiful
09. Farewell
10. Nightmare (utwór ukryty)
czas trwania: 66:02
  Moje dziewiąte dzieło i powrót do klimatów, w którym powstawały moje pierwsze albumy, czyli do mrocznego i monumentalnego miejscami grania (z założenia jest to druga część albumu "Studio el"). Łącznie dziewięć (i jeden ukryrty) w większości długich nagrań zamykających się w 66 minutach. Znalazły się tu jedne z najlepszych utworów, jakie kiedykolwiek udało mi się stworzyć (jeśli chodzi o całość a nie tylko samo brzmienie). Historia tu opowiedziana jest dość zagmatwana i oczywiście pozostawiam ją Wam do odkrycia i przeżycia, jeśli będziecie na tyle cierpliwi i tolerancyjni...

» Wydania: Także ten album był dawno temu do ściągnięcia w wyjściowym formacie w całości z mojej stronki.

Farewell
(20.09.2002)

tracklista:
01. Amalgamath
02. Bioactivity
03. Cybernation
04. Dying day
05. Electricity
06. Forbidden fruit
07. Girl
08. Hydride
09. Independence
10. Joyless juvenility
11. Kiss
12. Lotus
czas trwania: 68:27
  Jak na razie to mój najbardziej udany album (i po przesłuchaniu dwóch go poprzedzających pewnie będą tacy, którzy będą chcieli aby ostatnim był) o dość wymownym tytule nie odnoszącym się jednak do tworzenia muzyki a bardziej do tego, co miało się wydarzyć (i co się wydarzyło) w moim życiu. Udało mi się umieścić tu dwanaście utworów, z których każdy opowiada zupełnie inną historię i z których żaden nawet nie ociera się o monumentalizm, a sporo z nich ciąży w przeciwnym kierunku. W ogóle album jak i kompozycje to jeśli chodzi o ich formę są zupełnie inne niż poprzednio, ale nie będę Was zanudzał moimi odczuciami, które u kogoś z zewnątrz mogą być zupełnie inne. A album tym, którzy go słyszeli w całości lub we fragmencie nawet się podobał...

» Wydania: Tu chyba najbardziej rozpowszechniony album. Był do ściągnięcia z mojej strony w formacie wyjściowym, w takim samym formacie (it) został udostępniony paru osobom na dyskietkach. W Strefie Mp3 Wirtualnej Polski znajdują się dwa utwory z niego pochodzące: "Bioactivity" oraz "Joyless juvenility".

Silent heal
(27.07.2003.)
tracklista:
01. Antigrav
02. The Sun goes down
03. The Moon rise up
04. Waiting
05. The light wash me through
06. Brotherflora sisterfauna
07. Spectoral dezelation
08. Fireends
09. Traistonten targara
10. Flying blindly
11. The smile cut my face
czas trwania: 55:48
  Po wielu trudach, przeciwnościach losu i przy niepokojącym uczuciu kreatywnego wypalenia w końcu udało mi się stworzyć kolejny album. I co tu ukrywać: jest to raczej spadek formy, choć jest ciekawiej niż poprzednio, bardziej różnorodnie i dużo ciężęj (z "Fireends" na czele). Ale najważniejsze to to, że jest to kolejny krok do przodu. Łącznie 11 utworów i prawie 56 minut dźwięków. Niestety (w moim odczuciu) nie ma tu żadnego ewidentnego 'hiciora', ale może to i lepiej. A o czym tu opowiada muzyka ? Hm, 'ciche uzdrowienie' chyba mówi wiele ...

» Wydania: Album w całości w wyjściowym formacie był przez długi czas do ściągnięcia z mojej strony.

Ostatni Saiya-Jin soundtrack
(maj 2004)

tracklista:
01. Nursery rhyme
02. My heart is yours (edit)
03. Misanthropy
04. Quantum driving force
05. Binoral bite (short edit)
czas trwania: 20:03
  W zasadzie taki album nie istnieje, jednak były zamiary. W każdym razie te pięć moich utworów wykorzystano w grze komputerowej "Ostatni Saiya-Jin", której autorem jest Bartekpg Revenant, stworzonej w RPG Makerze. Niestety utwory znalazły się tam jedynie w formacie midi (dwa w skróconych wersjach).

» Wydania: Gra uakazała się w internecie w maju 2004 roku, niestety jej strona cały czas miała problemy w skutek czego obecnie gry nigdzie nie ma. Prace nad ponownym jej udostępnieniem trwają...

Three seconds less than eternity
(03.08.2004.)

tracklista:
01. My heart is yours
02. D.I.R.T. (Dracula in romantic trouble)
03. Quantum driving force
04. Heaven in the motion
05. Binoral bite
06. Sham joy
07. Nightly scorpio
08. Nursery rhyme
09. Unused sence
10. Misanthropy
11. Nursery rhyme (piano version)
czas trwania: 57:08
  Album ten rodził się w uczuciu twórczej niemocy i wypalenia a czas dzielący powstanie pierwszego i ostatniego utworu to ponad rok!! Ech, to definitywnie znaczy że pewna era w mojej twórczości już dawno temu się zakończyła. "3 seconds less than eternity" to zapewne ostatni mój album powstały przy użyciu tylko ModPlug Trackera. Jeśli stworzę coś więcej to na pewno nie tylko w tej technologii. O tym albumie można powiedzieć coś, czego dotąd nie odczuwałem przy odsłuchu własnej twóczości - ta muzyka jest chyba dużo bardziej nastrojowa niż moje poprzednie dokonania. Z poziomem jest tu różnie, ale oczywiście nie schodzi już poniżej pewnej granicy (tym samym "Farewell" ciągle w tej kategorii niepokonane). A najjaśniejsze gwiazdki albumu? Oczywiście trzy - "My heart is yours", "Nursery rhyme" oraz "Quantum driving force", będące obecne w Strefie Mp3 Wirtualnej Polski i spotykające się z bardzo dobrym odbiorem. Na motywach tego ostatniego utworu powstał remiks kompozycji "Dream on" zespołu Depeche Mode, obecny na moim bootlegu, o którym także można poczytać na tej stronie...

» Wydania: Być może album ujży światło w jakiejś formie jako całość. Póki co w Strefie Mp3 Wirtualnej Polski znajdują się dwa utwory na nim zawarte: "My heart is yours" oraz "Quantum driving force". Także większość (pięć) utworów z tego albumu w formacie midi wykorzystano w grze zatytułowanej "Ostatni Saiya-jin" (patrz wyżej).

  Oczywiście na tym nie koniec. Więcej poniżej:

  W trakcie tworzenia pierwszych utworów stworzyłem wiele, które po prostu były bardzo słabe (choć w wielu przypadkach jest nawet całkiem nieźle). Zostały one pogrupowane w parę albumów. Były także takie albumy, które nie załapały się do głównej puli. Także o nich poniżej.

More than a party
(13.10.2001.)

tracklista:
01. Lifelesses Dance
02. Don't say no
03. I can, you will
04. Droomaraya
05. Erres
06. The Trend
07. Xanthelasmatosis
czas trwania: 30:34
  Zbiór odrzutów powstałych podczach tworzenia albumu "4 Nodlisab lands", dość ciekawy, zwłaszcza "Lifelesses Dance" i "I can, you will" dają się słuchać, z resztą też nie jest najgorzej, choć brzmienie jest fatalne. W "Don't say no" udzielam się wokalnie (wokale przepuszczone są przez efekty).

» Wydania: Heh, nigdzie nie było pokazywane ani odgrywane, ale być może kiedyś...
Vegetables
(08.12.2001.)

tracklista:
01. Danza Techniquex
02. Blisco disco
03. Sinking boredom
04. All in blue
05. South wind general
06. Lunch in scycraper
07. Cabala (Wiedza tajemna)
08. Lifelesses dance 2
czas trwania: 28:52
  Kolejny przykładzik jak dobre pomysły giną w słabym wykonaiu. Utwory nie są złe, ale ponownie brzmią fatalnie. W "Lunch in scycraper" ponownie bawię się swoim głosem. Do słuchania są chyba jedynie dwa ostatnie utwory...

» Wydania: Heh, nigdzie nie było pokazywane ani odgrywane, ale być może kiedyś...
Vegetables 2
(08.12.2001.)

tracklista:
01. Crazy dino
02. Egipto
03. Lunar trance 2002
04. Magnetic transmission
05. Focus on see
czas trwania: 16:30
  Tu nie ma praktycznie ani dobrych pomysłów ani utworu, który dałbny się słuchać, prawdziwe odpadki. Choć po dłuższym zastanowieniu - "Lunar trance 2002" jest do zniesienia...

» Wydania: Heh, nigdzie nie było pokazywane ani odgrywane, ale być może kiedyś...
Vegetables 2
(10.02.2002.)

tracklista:
01. Crazy dino
02. Egipto
03. Lunar trance 2002
04. Magnetic transmission
05. Focus on see
czas trwania: 16:30
  Tu nie ma praktycznie ani dobrych pomysłów ani utworu, który dałbny się słuchać, prawdziwe odpadki. Choć po dłuższym zastanowieniu - "Lunar trance 2002" jest do zniesienia...

» Wydania: Heh, nigdzie nie było pokazywane ani odgrywane, ale być może kiedyś...
Some bizzare versions
(28.08.2002.)

tracklista:
01. The Basildon (short mix)
02. Higher (piano version)
03. Love theme (short mix)
04. Fight Fight Fight Fight (soft mix)
05. New-Year's lullaby (dark mix)
06. Wracam do domu (instrumental set)
07. Photographic (techno mix)
08. Tears of beautiful (short version)
09. Tranquility (short version)
czas trwania: 47:13
  Jak sama nazwa wskazuje album z remiksami i alternatywnymi wersjami utworów. Tak naprawdę nigdy nie ukończony a aktualna wersja jest już raczej ostateczną, ponieważ za późno już aby dodawać tu coś jeszcze. Najciekawsze pozycje to ślicznusie "Higher (piano version)" oraz naprawdę dobrze i ponuro brzmiące "New-Year's lullaby (dark mix)". Znalazła się tu także dość zabawna przeróbka utworu Depeche Mode - "Photographic (techno mix)", który chciałem umieścić na regularnym albumie, ale nic z tego nie wyszło...

» Wydania: Skrócone "The Basildon" było dostępne on-line w formacie xm. Natomiast "Tranquility (short version)" na stałe obecne jest w Strefie Mp3 Wirtualnej Polski. Także "Higher (piano version)" i "New-Year's lullaby (dark mix)" było do ściągnięcia z mojej stronki bądź wysłane paru osobom drogą mailową.
In chains of creation , self admiration and decay
(28.08.2002.)

tracklista:
01. Hand's shapes (soft creation of toyboy)
02. In chains
03. Astral mezo fy
04. Don't kill
05. The battle is solution
06. Eheieh adonai
07. The Basildon (home slow magneto spring mix)
08. Enjoy the silence
czas trwania: 73:41
  Miało się pomysły do tytułów, niektóre są po prostu beznadziejne (szczególnie pierwszego utworu). Album miał być regularnym wydawnictwem, ale niestety na taką pozycję prezentował zbyt niski poziom i w rezultacie nigdy nie został ukończony. Miał być także krokiem do cięższego brzmienia i takim na pewno jest - dużo tu sapiących gitar. W całkiem niezłym "In chains" udzielam się wokalnie. Jako bonusy znajduje się na nim bardzo ciekawy remiks utworu "The Basildon" oraz moja wersja depeszującego "Enjoy the silence", trwająca... ponad 31 minut.

» Wydania: Remiks "The Basildon" i "In chains" były dostępne on-line w formacie xm. "Enjoy the silence" także w formacie wyjściowym zostało udostępnione kilku osobom drogą mailową a także jako "Ets (max instrumental mod)" znalazło się na demie mojego bootlegu z remiksami utworów Depeche Mode zatytułowanego "My own personal remixes". Czyli nie było tak źle...

© 2003-2007 by Ecnelis