Dodaj do ulubionych
Recenzje płyt
[ A-B-C-D-E-F-G-H-I-J-K-L-M-N-O-Q-P-R-S-T-U-V-W-X-Y-Z ]


Sneaker Pimps - "Bloodsport" 2002



Zespół ten musiał trochę walczyć, zanim został ponownie zauważony na scenie trip hopowej po odejściu wokalistki. Dopiero ten krążek, drugi z Chrisem Cornerem na wokalu do tego się przyczynił. A płyta jest pełna pięknych kompozycji (z "Loretta young silks" na czele) i pokrętnych pętli rytmicznych, między którymi wiją się skomplikowane melodie. Mimo tak znakomitej pozycji w dorobku zespół pozostaje ciągle raczej mało znanym, ale może to i dobrze - można się cieszyć, że coś 'jest tylko moje'...

South - "From here on in" 2000



Bardzo ciekawy debiut zespołu reprezentującego nowofalow rock z Wielkiej Brytanii. Jednorodne brzmienie przesiąknięte psychodelią. Całość w ramach trzyma trzyczęściowa kompozycja instrumentalna - "Broken head". Uwagę zwracają głównie utwory, które ukazały się na singlach: "Paint the silence i "All in for nothing", ale poza nimi też dzieje się więcej niż możnaby się spodziewać po debiucie.

Sweet Noise - "Czas ludzi cienia" 2002



Co tu dużo pisać: najlepszy polski album roku. Chyba nie ma nikogo kto by nie znał "Dzisaj mnie kochasz, jutro nienawidzisz". Całość utrzymana jest w równie nowoczesnym brzmieniu i ociera się o takie gatunki jak rap czy techno, ale do nich jeszcze daleko tej muzyce. Muzyce szczerej, poruszającej, dającej do myślenia, muzyce z przekazem, z którą można się utożsamiać.

Czytaj ...Sweet Noise - "Revolta" 2003



Album z remiksami utworów z krążka "Czas ludzi cienia" (jest też edycja 2CD z "CLC" dołączonym niemal za darmo!). W niektórych przypadkach powstały niemal zupełnie nowe kompozycje ("Jeden taki dzień", "Revolta"). Na albumie znalazło się wielu gości, między innymi Edyta Górniak i Peja. Najwybitniej wypadł własny remiks Sweet Noise utworu "Dzisiaj mnie kochasz..." w orkiestrowej aranżacji i przy całkowitym zrezygnowaniu z gitar. Jako bonus dołączono znakomity teledysk do "Nie było".

Czytaj ...System Of A Down - "Toxicity" 2001



Właściwie trudno powiedzieć, dlaczego ten album osiągnął taki sukces. Poza trzema utworami, które były singlami i z których biło piękno melodii i niezrównoważonych tekstów ("Chop suey!", "Toxicity" i "Aerials") tych dwóch składników razem nie odnajdziemy w pozostałych. Teksty będą, ciekawe, ale o melodii możemy zapomnieć. Zastąpiła ją młocka nie mająca większego celu. Szkoda, bo mogło być tak pięknie, a jest tylko bardzo ciekawie.

U2 - "The unforgettable fire" 1984



Tego ognia nie zapomnimy, a to za sprawą dwóch znakomitych utworów: "Pride (in the name of love)" i tytułowej, w której brzmienia perkusji nie oddadzą żadne słowa. Reszta utworów znacznie odstaje od tych dwóch (no może z wyjątkiem "Bad", któro także było przebojem), wymaga więcej czasu, uwagi i zaangażowania słuchacza. A na takowe nie zawsze ma się czas, gdy w myślach ciągle bije niezapomniany rytm ...

U2 - "The best of 1980=1990" 1998



Składanka najlepszych dokonań zespołu z pierwszych dziesięciu lat działalności plus jedno nagranie w odnowionej wersji, nadającej się do użytku publicznego ("The sweetest thing oczywiście"). Miło posłuchać jak kształtowało się coś wielkiego, choć oczywiście można mieć zastrzeżenia co do wyboru utworów, które tu się znalazły. A najpiękniejszy fragment ukryto. Pojawia się on tak ze dwie minuty po ostatnim utworze, szkoda, że niepodano jego tytułu, bo jest to coś naprawdę urzekającego.

Underground - "Akustycznie" 2001



Coś z Polski, rodzimy album wydany własnym nakładem sił. Płyta zawiera pięć gitarowych kompozycji, wśród których znalazło się znakomite "Fly with me", w swoim czasie goszczące na liscie przebojów Programu Trzeciego Polskiego Radia. Pozostałe utwory niewiele ustępują wspomnianemu, ale wokaliście o dziwo dużo lepiej wychodzi śpiewanie po polsku niż angielsku...


[ A-B-C-D-E-F-G-H-I-J-K-L-M-N-O-Q-P-R-S-T-U-V-W-X-Y-Z ]

© 2003-2007 by Ecnelis